W tym artykule podam Ci 7 rzeczy, które podniosą Twoją produktywność. 

Dlatego jeżeli chcesz mniej czasu poświęcać na pracę, a jednocześnie mieć lepsze wyniki tej pracy, to czytaj go do końca.

Nie jestem osobą, która lubi używać jakichś skomplikowanych aplikacji do planowania i zarządzania zadaniami.

Nie przepadam za narzędziami do podnoszenia produktywności, bo czasami mam wrażenie, że czas, który trzeba na nie poświęcić można wykorzystać lepiej.

Mimo to jestem bardzo produktywny i mam na to swoje, proste sposoby.

Pierwszy punkt to grupowanie zadań.

Bardzo lubię robić pewne, powtarzalne rzeczy hurtowo i widzę, jak wiele czasu oszczędzam, gdy tak robię.

Czyli przykładowo nagrywam pięć filmów na You Tube po kolei, dzięki czemu potem przez ponad miesiąc nie muszę już tego robić.

Dzięki temu, że robię to na raz, nie muszę pięć razy rozkładać sprzętu, przebierać się, ustawiać kamery, przesyłać filmów na dysk.

To oszczędza mnóstwo mojego czasu i po nagraniu pięciu filmów na raz mam poczucie, że wykonałem kawał solidnej roboty.

Podobnie robię z wieloma innymi zadaniami. Przykładowo nigdy nie piszę jednej reklamy na Facebooka. Zawsze siadam i piszę od razu od pięciu do dziesięciu takich reklam, dzięki temu mam też potem dużo materiałów do testowania.

Tak samo, gdy biorę się za przelewy, które muszę wysłać, to zawsze czekam aż nazbiera się ich kilka i dopiero wchodzę do bankowości internetowej i po kolei realizuje te przelewy.

Tego typu grupowanie zadań sprawia, że jestem znacznie bardziej produktywny i bardzo polecam Ci ten sposób.

Punkt drugi to brak kawy.

Kiedyś piłem kawę, bardzo to lubiłem, czułem się po wypiciu kawy, przez chwilę bardzo dobrze.

Natomiast zauważyłem, że przez kawę jestem bardziej drażliwy w ciągu dnia i mam wahania energii.

Przez chwilę mam jej za dużo, a potem mam jej za mało, przez co moja praca nie była tak efektywna jakbym sobie tego życzył.

Energia, którą daje kawa tylko wydaje się podnosić naszą produktywność, tak jak pożyczka gotówkowa wydaje się podnosić naszą majętność.

Wypijając kawę niejako pożyczamy sobie trochę energii, żeby potem oddać ją z odsetkami, podobnie jak pożyczając pieniądze potem musimy oddać ich więcej.

Zauważyłem, że gdy zrezygnowałem z kawy moja energia jest na stałym, wysokiem poziomie i pomaga mi to w regularnej, spokojnej, efektywnej pracy.

Punkt trzeci to aktywność fizyczna.

Początkowo wydaje się to nieintuicyjne, ale jeśli zmęczysz się jakimiś ćwiczeniami fizycznymi, to potem masz więcej energii.

Oczywiście działa to tylko w długim terminie, bo po pierwszych treningach możesz oczywiście mieć spadek energii.

Jednak jeśli wdrożysz aktywność fizyczną w swoją codzienność, to szybko zauważysz, że ogólnie jesteś bardziej witalnym, pełnym energii człowiekiem.

To działa tak, że gdy lenimy się często i mało się ruszamy, to nasz organizm przyzwyczaja się do tego trybu życia i stajemy się coraz bardziej zmęczeni, nawet prostymi czynnościami.

Natomiast, gdy jesteśmy osobami aktywnymi, to nasz organizm również do tego dostosowuje poziom energii co pozwala pracować wydajniej i mieć po prostu siłę na dodatkowe aktywności.

Punkt czwarty brak nałogów.

W tym punkcie chodzi mi głównie o alkohol i papierosy, które rzuciłem kilka lat temu.

Ludzie, którzy regularnie piją i palą są mniej efektywni, więc muszą więcej czasu poświęcać na pracę, którą inni wykonują szybciej.

To sprawia, że są jeszcze bardziej zmęczeni.

Jeśli pijesz alkohol raz w tygodniu, to Twój organizm niemal cały czas jest osłabiony, więc ciągle masz mniej energii.

Podobnie działają papierosy, które są po prostu trucizną. Jeśli organizm walczy z trucizną na co dzień, to nie ma energii, aby być bardzo produktywnym w pracy lub innych zajęciach.

Punkt piąty to brak rozpraszaczy.

Jeśli co pięć minut sprawdzasz Facebooka na telefonie, to nie masz szans być tak produktywnym jak ja.

Mózg potrzebuje kilkudziesięciu minut, aby osiągnąć pełne skupienie, więc jeśli wytrącasz go ciągle jakimiś niepotrzebnymi bodźcami, to tak jakbyś sabotował swoją własną pracę.

Nie możesz potem dziwić się, że praca schodzi Ci tak długo i nie masz czasu na przyjemności.

Punkt szósty to poukładane życie.

Jest to dosyć ogólny punkt, ale postaram się go rozwinąć i nakreślić Ci co mam na myśli.

Otóż moje życie jest stabilne i niektórzy powiedzieliby, że nawet trochę nudne.

Niestety zachodnia kultura stara się narzucić nam tryb życia, w którym co chwilę coś się zmienia i ciągle przeżywamy silne emocje.

Taki styl życia na dłuższą metę nie pozwoli Ci na bycie produktywnym.

Wystrzały silnych emocji, które chcesz mieć powodują, że potem trudno jest Ci cieszyć się z rzeczy mniejszych.

To wszystko burzy harmonię w Twoim życiu i prowadzi do poszukiwania przez Ciebie coraz to silniejszych bodźców.

W takim środowisku nie da się oczywiście być produktywnym.

Nie znam żadnego imprezowicza, który osiąga wielkie osiągnięcia w swojej branży.

Faceci, którzy zmieniają kobiety jak rękawiczki, najczęściej nie są tymi najbardziej produktywnymi.

Kobiety, które co chwilę emocjonują się nowymi plotkami również nie będą efektywne w swojej pracy.

Aby w jak najkrótszym czasie osiągać, jak najlepsze efekty potrzebny jest życiowy spokój.

Nie możesz być produktywnym, gdy martwisz się o swoje dziecko albo żonę.

Czyli ogólnie musisz mieć poukładane życie, wtedy będziesz najbardziej produktywny.

Poukładane życie to dla każdego może znaczyć coś innego. Może potrzebujesz poduszki finansowej, aby czuć się bezpiecznie. Może potrzebujesz mieć przyjaciół, którzy wiesz, że Ci pomogą. A może potrzebujesz własny pokój, aby móc spokojnie pracować.

Im lepiej poukładasz to wszystko, tym więcej wartościowej pracy możesz wykonać.

Punkt siódmy to wysypianie się.

Higiena snu jest dla mnie absolutną podstawą. Dla mnie praca, gdy jestem niewyspany to czas stracony i po prostu tego nie robię.

Dlatego staram się spać jak najlepiej, a aby tak było dbam właśnie o higienę snu.

Oznacza to między innymi ograniczanie ekspozycji na światło niebieskie wieczorem, stałe pory kładzenia się spać i wstawania oraz oddychanie świeżym powietrzem w ciągu dnia.

Pomaga także wietrzenie sypialni oraz niska temperatura w sypialni. Ogólnie w sypialni mam wyłączony grzejnik.

Tego typu zasady pozawalają mi się po prostu wysypiać. Właściwie nie ma u mnie czegoś takiego, że zarwę noc z jakiegoś powodu.

Dla mnie zarwanie nocy równa się z straceniem kolejnego dnia. Jeśli straciłem kolejny dzień, no to jest oczywiste, że praca którą miałem wykonać przejdzie na jeszcze kolejny dzień.

W ten sposób zadania się nawarstwiają i prowadzą do przemęczenia, a to oczywiście nie pomaga w byciu produktywnym.

Te wszystkie punkty nie robią ze mnie robota lub nieszczęśliwej osoby. Tak naprawdę jestem znacznie szczęśliwszy i dzięki temu mniej czasu poświęcam na pracę, bo wykonuję ją szybciej.

Chcę Cię tez uprzedzić, że może teraz wydawać Ci się, że niektóre lub wszystkie rzeczy z tej listy nie mają na Ciebie wpływu lub mają mały wpływ.

Jest tak, bo Twój organizm jakoś dostosował się do trudnych warunków i po prostu się przyzwyczaił.

Aby odczuć różnicę musiałbyś wdrożyć te metody przynajmniej na kilka tygodni.

Z czasem Twój organizm będzie bardziej uważny na tego rodzaju zmiany i zaczniesz je odczuwać.

To że teraz nie czujesz się przykładowo niewyspany, to nie oznacza, że nie jesteś niewyspany. Może po prostu nie wiesz jak to jest być w stu procentach wyspanym?

To że teraz nie odczuwasz niskiej energii ze względu na regularne picie alkoholu to nie oznacza, że masz wysoką energię. Być może nawet nie wiesz jaki masz potencjał i jak dużo energii na co dzień możesz mieć.

Ja dokładnie tak miałem i dopiero, gdy wdrożyłem wiele zmian do swojego życia, zauważyłem jak źle żyłem wcześniej i jak ciężko mi było kiedyś.

Jeśli interesuje Cię to przez co przechodziłem, jak zmieniało się moje myślenie, jakie błędy popełniałem i jakie przekonania wypracowałem podczas mojej drogi i chcesz uniknąć błędów, przez które przechodziłem, to zapraszam Cię do zapoznania się z ofertą e-booka „Jestem Bogaty! Gdzie popełniłem błąd?!”. Kliknij tu.


Leave a Reply

Your email address will not be published.